SJSI

RSS
Dane kontaktowe:
e-mail: kontakt@sjsi.org
LOGOWANIE
Zarejestruj się

EUROSTAR 2017 KOPENHAGA – DZIENNIK PRELEGENTA. CZĘŚĆ I

WSTECZ

Prolog

Jeszcze parę miesięcy wcześniej nie spodziewałbym się, że taka sytuacja będzie miała miejsce. Oto okazało się, że panel dyskusyjny, który przygotowaliśmy wspólnie z Martą Firlej został zaakceptowany przez kapitułę EuroSTAR, tym samym miałem okazję pierwszy raz wystąpić jako mówca na zagranicznej konferencji. Ponieważ byłem tzw. co-speakerem, niestety nie mogłem skorzystać z darmowej wejściówki, która przysługuje tylko jednej osobie z pary. Tutaj z wielką pomocą przyszło SJSI, otrzymałem też pewne wsparcie od TestArmy, za co w tym miejscu ślicznie dziękuję. Przygotowania czas zacząć – trzeba podszlifować angielski, dopracować szczegóły wystąpienia i przygotować się logistycznie do wyjazdu. Będę na EuroSTAR – wow! 🙂

Jak się okazało przed samą konferencją dzieje się bardzo dużo. Trzeba szybko zorientować się, co nas czeka na miejscu i jakie dodatkowe atrakcje planują organizatorzy. Na tzw. “social events”, które odbywają się każdego dnia wieczorem, trzeba się zapisać, a liczba miejsc jest ograniczona. Każdego dnia jest to nieco inny rodzaj wieczornego wydarzenia: Speaker Drinks, Community dinner, TestLab Party oraz Awards Dinner. Szerzej o nich w dalszej części artykułu.

Dodatkowo organizatorzy poszukują tzw. Track Chairs, czyli po prostu moderatorów, którzy mają zapowiadać wystąpienia (można określić swoje preferencje, którego mówcę chce się zapowiadać). Nie wiem, czy poszukiwania odbywają się tylko wśród prelegentów, czy też wśród wszystkich gości, natomiast zdecydowałem się aplikować i zostałem wybrany do poprowadzenia dwóch wykładów! Fantastycznie! Nie dość, że będzie okazja wystąpić jako mówca, to również jako konferansjer i to na zagranicznej konferencji! A jeszcze nie zdążyłem nawet wsiąść do samolotu… 😉

Dzień 0 – niedziela

Z uwagi na rozkład lotów, do Kopenhagi dotarliśmy dzień przed konferencją. Wiedzieliśmy też, że kolejne dni będą praktycznie w całości zapełnione, była więc okazja pozwiedzać nieco miasto (trochę szkoda, że nocą). To, co na pierwszy rzut oka przykuwa uwagę to czystość i dbałość o przestrzeń publiczną. Szczęśliwie – jak na listopad – dopisała również pogoda, można więc było pospacerować malowniczymi alejkami duńskiej stolicy. Okazało się, że Kopenhaga jest miastem dość drogim, jeśli chodzi o transport publiczny, jak również wyżywienie – trzeba być na to przygotowanym.

Dzień 1 – przedsmak konferencji

Rejestracja odbyła się szybko i sprawnie, aczkolwiek samo miejsce konferencji było dość skąpo oznaczone. Znany był budynek, ale trzeba było orientować się, gdzie jest główne wejście (co nie było takie oczywiste). Brakowało oznaczeń (np. potykaczy) na zewnątrz. Spotkałem kilkoro zagubionych – podobnie jak ja – uczestników szukających wejścia.

W pakiecie startowym dostajemy torbę na laptopa, komiks o UX oraz oczywiście identyfikator. Co ciekawe, identyfikator ma swój przemyślany wygląd z odpowiednimi oznaczeniami tego, na jakie tutoriale się wybieramy pierwszego i drugiego dnia (zielone literki), na ile dni jesteśmy zarejestrowani (kolor paska) oraz w jakich imprezach będziemy dodatkowo uczestniczyć (naklejki-symbole). Status prelegenta wyznacza smycz innego koloru niż uczestnika. Sekcja “About me” przyda się drugiego dnia, ale o tym później ;-). Identyfikator wzbogacony jest o książeczkę z zajawkami prelekcji oraz agendą. Miło jest zobaczyć w niej siebie i żyć ze świadomością, że podobną książeczkę nosi na szyi ponad 900 innych osób :-).

Opis naszego wystąpienia w książeczce z abstraktami. Autor: Łukasz Pietrucha

0814

Identyfikator, jeszcze “goły”. Autor: Łukasz Pietrucha

Torba z gadżetami. Autor: Łukasz Pietrucha

Nie jestem pewien, czy każdego roku EuroSTAR jest zorganizowany w ten sposób, w każdym razie pierwszy dzień daje niejako przedsmak tego, co dopiero ma nastąpić. Jest on przeznaczony na całodziennie tzw. tutoriale, które po części mają formę wykładów, po części warsztatów. Wybór tych, na które chcemy się udać, następuje w momencie rejestracji, a liczba dostępnych miejsc na każdy z nich jest ograniczona, dlatego im szybciej podejmiemy decyzję tym lepiej.

Postanowiłem wybrać warsztat prowadzony przez Michaela Boltona, o intrygująco brzmiącym tytule “Critical thinking about numbers and metrics”. Jak się okazało, był to wybór bardzo trafiony – Michael jest wytrawnym mówcą, bardzo odpowiada mi jego sposób prowadzenia wykładu. Nie nudziłem się ani przez sekundę – było treściwie, angażująco, ciekawie. Do moich notatek trafiło kilka świetnych cytatów, a w głowie pozostało kilka ziarenek, które być może niedługo wykiełkują do ciekawych pomysłów :-). Jedna ze złotych myśli do zapamiętania: “Leave confirming to marketing guys, let the testers challenge your application”

Michael Bolton podczas swojego wystąpienia. Autor: Łukasz Pietrucha

Na zakończenie pierwszego dnia odbywa się tzw. Speaker Drinks (trzeba się odpowiednio wcześnie zapisać) – jest to wspaniała okazja do bliższego poznania organizatorów oraz pozostałych prelegentów, wśród których mamy przecież wiele światowych osobistości. W tym roku zorganizowano kolację w pobliskim podniebnym barze, z przepięknym widokiem na nocną Kopenhagę.

Całość odbywa się w dość przyjemnej, aczkolwiek w pewnym sensie podniosłej atmosferze. W podziękowaniu za trudy przygotowań (prócz darmowego poczęstunku i drinków) każdy z mówców dostał spersonalizowaną figurkę Lego, wszak jesteśmy przecież w ojczyźnie tegoż wynalazku :). To chyba najlepszy gadżet konferencyjny ever!

Konferencyjny gadżet: ludzik Lego z podobizną prelegenta! Autor: Łukasz Pietrucha

 

Ciąg dalszy nastąpi….

Łukasz Pietrucha

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

*

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.